Menu

B R A Z Y L I A

Trzydziestolecia ciąg dalszy

paderewskigrzegorz

Podczas celebracji trzydziestolecia Oazy w Brazylii wygłoszono wiele słów. Były podziękowania i świadectwa. Oczywiście, wszystkie są warte uwagi. Niemniej jedno z świadectw, które dał ksiądz Vanderley Oliveira z diecezji Barra do Pirai w stanie Rio de Janeiro szczególnie chciałbym tu podkreślić.

Na początku przypomniał on misyjną drogę księdza biskupa Edwarda Zielskiego. Jest ona imponująca. Rozpoczął swoją misję od stanu Santa Catarina, potem był stan Bahia i w końcu Pernambuco. Przywiózł on do Brazylii, tak mówił ksiądz Vanderley o księdzu biskupie, doświadczenie formacji dla młodzieży w Polsce, gdzie, podczas piętnastu dni, realizuje się intensywną pracę z młodymi, formację duchową, głoszenie Słowa Bożego, poznawanie prawd wiary. Nacisk kładziony jest na Eucharystię, mariologię, modlitwę, wspólnotę i służbę. A to wszystko wydaje cudowne owoce budząc w sercach młodych wielkie pragnienie służby i ewangelizowania. Ta realizowana w Polsce praca została zaadaptowana do rzeczywistości brazylijskiego północnego-wschodu, gdzie bardzo szybko przyjęła się i liczni młodzi pozwolili się prowadzić i formować w Oazach. „Po tych piętnastu dniach, to dosłowna wypowiedź księdza Vanderley, wracaliśmy z wielkim pragnieniem oddania się służbie Ewangelii. Tak rodzili się katechiści, koordynatorzy wspólnot i duszpasterstw, szafarze Słowa Bożego i Eucharystii i, tego przecież nie mogło zabraknąć, narodziły się też powołania do kapłaństwa.”

Gdziekolwiek ewangelizował ksiądz biskup Zielski, tam zawsze niezmordowanie kontynuował pracę z młodzieżą. To rodziło coraz więcej powołań. Kiedy dotarli do niego młodzi z Piaui, nikt się nie spodziewał, że wkrótce, już jako biskup, będzie pracował właśnie na tym wyjątkowo ubogim terenie. Nominacja biskupia dokonała się w 2000 roku. Kontynuuje pracę z młodzieżą, jakby nic się zmieniło.

W Polsce ten typ pracy z młodzieżą znamy jako Oazę Nowego Życia. W Brazylii zaś jest to Ruch Ewangelizacyjny Światło – Życie. Chodzi oczywiście o to samo. Młodzi z Piaui zdrobniale nazywają Oazy MELV, co jest po prostu skrótem od pierwszych liter portugalskiej nazwy. Nie mniej chodzi o Światło Boże, które przenika człowieka i czyni z niego nowe stworzenie. Obchody trzydziestolecia brazylijskiej Oazy były uświetnione obecnością wychowanków ze wszystkich miejsc, gdzie pracował ksiądz biskup Zielski. Obecni też byli oazowicze z Polski. Swoje przemówienie ksiądz Vanderley zakończył tak: „Chciałbym w tym momencie wyrazić podziękowanie księdzu biskupowi za lata poświęcenia się formacji młodzieży z tak wielką miłością, zapałem i troską. Czynię to w imieniu tysięcy młodych ludzi.” Aby było jeszcze milej, to swoje podziękowanie zakończył po polsku. Bez wątpienia musiał sporo trenować, bo wypowiedzieć polskie wyrazy „dziękuję” czy „księdzu” jest dla Brazylijczyka bardzo trudne.

W Brazylii generalnie brakuje księży. Powołań do kapłaństwa jest jak na lekarstwo. Tymczasem diecezja Campo Maior, gdzie ordynariuszem jest właśnie ksiądz biskup Zielski, stała się swoistym ewenementem. Tam powołania są i obecnie księży najwyraźniej nie brakuje. Po świadectwie księdza Vanderley możemy śmiało powiedzieć, że w wielkiej mierze zawdzięcza to Oazom. Rzeczywiście jest to Boże światło, które przenika dogłębnie młode serca i wzbudza w nich pragnienie służby Bogu i ludziom. 

© B R A Z Y L I A
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci