Menu

B R A Z Y L I A

Adwent w Amazonii

paderewskigrzegorz

Manaus, 2. 12. 2013.

Adwent w Amazonii ma oczywiście wydźwięk bardzo różny od polskiego. Wprawdzie liturgicznie jest taki sam, ale ze względu na warunki klimatyczne zawsze wydaje mi się jakiś inny. Tę inność czuję także w stosunku do Świąt Bożego Narodzenia. Oczywiście tak naprawdę nie ma to najmniejszego znaczenia.

Niestety, nie ma tu rorat. Nie mniej jakieś czekanie i przygotowywanie się z Maryją na przyjście Jezusa istnieje, bo w Brazylii całej, a w szczególności w Amazonas, celebruje się wyjątkowo uroczyście Niepokalane Poczęcie Najświętszej Marii Panny. Jest to święto patronalne naszej diecezji, miasta i stanu, więc jego ranga jest znaczna. A ponieważ tutaj wszelkie odpusty poprzedzone są nowennami, a te wielkie to nawet mają przygotowania jedenasto- albo nawet trzynastodniowe, wiec nabiera to wszystko bardzo sympatycznego wymiaru. Jest wielodniowa modlitwa, formacja, okazja do przystąpienia do sakramentów, itd. Jest więc przechodzenie od nocy do światła, od grzechu do łaski.

Potem jest jeszcze organizowana nowenna bożonarodzeniowa – Novena do Natal. Ma ona charakter ściśle ewangelizacyjny i jest realizowana po domach. Cała parafia, wszelkie jej duszpasterstwa i wspólnoty, po prostu wszyscy w jakikolwiek sposób zaangażowani w prace duszpasterską w czasie tej nowenny dzielą się na małe grupki i rozchodzą się po całej parafii w ciągu ośmiu kolejny dni odwiedzając w ten sposób wielką liczbę rodzin. Z zasady powinny być odwiedzeni zwłaszcza co katolicy, którzy słabo albo wręcz wcale nie uczestniczą w życiu parafii. Schemat takiej nowenny jest bardzo prosty, obejmuje czytanie fragmentu Pisma Świętego, oczywiście nawiązującego do tajemnicy adwentowej, rozważanie i dzielenie się Słowem Bożym, a kończy się wszystko modlitwą za rodzinę. Przy okazji nasi agenci duszpasterscy robią swoisty wywiad w dziedzinie potrzeb duchowy czy też materialnych odwiedzanej rodziny. Otrzymuje ona zaproszenie do kościoła, jest informowana o tym, co w parafii robimy, rozmawia się o katechizacji dzieci i sytuacji sakramentalnej poszczególnych osób. Jeśli jest taka potrzeba to rodzina otrzyma pomoc materialną. Ostatni dzień nowenny bożonarodzeniowej, czyli wieczór 23 grudnia, to celebracja w kościele, na którą schodzą się wszystkie ekipy i zaproszeni ludzie z odwiedzanych podczas nowenny rodzin. Po modlitwie zawsze mamy skromną agapę i dużo radości.  Bywa, chociaż nie są to zadowalające mnie liczby, że zawsze kilka osób oddalonych od Kościoła dzięki tej nowennie powraca. Może takich powrotów byłoby dużo więcej, ale trudno jest dostać się do wielu rodzin. Mamy w tym wiele przeszkód. Na przykład ludzie chyba się boją otworzyć drzwi przed taka gromadką, która chce się wraz z rodziną pomodlić. Często bywa tak, że matka rodziny zaprasza, a ojciec i dzieci nagle mają coś strasznie pilnego do zrobienia (chociaż normalnie nic w tym czasie nigdy nie robią poza gapieniem się w telewizor) i muszą wyjść. Wielu ludzi też pracuje do późna, zwłaszcza w tym przedświątecznym czasie. Nie mniej nie zrażamy się niepowodzeniami lub też niewielkimi owocami i dzielnie co roku nasze nowennowe chodzenie po domach powtarzamy.

Zamiast pasterek mamy Missa do galo, czyli Msze koguta. Już wiele razy o tym pisałem. Ten kogut to oczywiście tylko w nazwie i ma oznaczać mszę odprawianą późno w nocy, a więc ma to z naszą pasterką bardzo wiele wspólnego. Nie mamy tutaj śpiewanych kolęd. Jedynie ciągle śpiewa się „Cichą noc.” Po Misa do galo oczywiście ma miejsce kolacja bożonarodzeniowa, Ceia do Natal, która jest różna w zależności od możliwości materialnej i duchowej rodziny. Potrawy są przyrządzane z indyka, kurczaka, dorsza, jest też oczywiście wiele potraw typowo regionalnych, np. przygotowanych z pirarucu czy manioku. Oczywiście rodziny biedne raczej mają małe szanse na indyki i udźce świńskie, nie mniej zawsze coś tam mają przygotowane.  

Tegoroczna nowenna bożonarodzeniowa ma jako główny temat: Chrystus, nasza Nadzieja. To piękne i ogromnie ważne słowa, prawda i wydarzenie. Dziś świat gubi się w najróżniejszych atrapach wolności i przede wszystkim traci nadzieję. A Kościół Katolicki ma dla ludzi, jak zawsze, ofertę bardzo konkretną. Jest nią Chrystus, nasza Nadzieja, Nadzieja ludzkości, Nadzieja dla całego świata.

© B R A Z Y L I A
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci