Menu

B R A Z Y L I A

Frei Galvão.

paderewskigrzegorz

Campo Maior, 25. 05. 2007.

 

Trzeci dzień papieskiej pielgrzymki po ziemi brazylijskiej miał, wśród wielu zdarzeń, dwa wyjątkowo doniosłe: Mszę Świętą z kanonizacją Frei Galvão i spotkanie z księżmi biskupami. Msza kanonizacyjna odbyła się na Campo de Marte, czyli na Polu Marsowym. Jest to nazwa małego lotniska w Sao Paulo. Wierni, jak to bywa w takich sytuacjach, zaczęli już przybywać na miejsce mszy z jednodniowym wyprzedzeniem. Nocą, koczując na lotnisku, musieli się zmierzyć, nie tylko ze zmęczeniem, różnymi niewygodami, ale przede wszystkim z zimnem. Temperatura tamtej nocy spadła do 12 stopni Celsjusza. Takie jest właśnie Sao Paulo. Raz upalne, raz bardzo chłodne. W takie chłodne dni aż chce się pytać czy to naprawdę jest ta słynna gorąca Brazylia? Mimo chłodów i wielkich utrudnień w komunikacji na  to spotkanie z Ojcem Świętym przybyły niezliczone rzesze wiernych. Szacuje się, że w kanonizacji Frei Galvão uczestniczyło około półtora miliona ludzi. Dla Brazylijczyków było to naprawdę ogromnie ważne wydarzenie. Nie można się temu dziwić. Frei Galvão jest pierwszym oryginalnie brazylijskim świętym. Urodził się on w 1739 roku w miejscowości Guaratningueta, w stanie Sao Paulo, w rodzinie bardzo pobożnej, bogatej, powszechnie szanowanej i wpływowej. Miał dziewięcioro rodzeństwa. Codziennie wieczorem ta liczna rodzina, pod przewodnictwem ojca, zbierała się na modlitwy. To był ich zwyczaj, którego nigdy nie opuszczano. Antonio Galvão de França – to jego pełne, „świeckie” imię i nazwisko, został posłany, w wieku 13 lat, do seminarium jezuickiego w stanie Bahia. Wówczas szkoła ta znana była z bardzo wysokiego poziomu nauczania. Mając dwadzieścia jeden lat wstąpił do zakonu franciszkanów i przyjął, jako imię zakonne, Antonio de Sant’Ana de Galvão. Święta Anna, obok św. Antoniego z Padwy, była bardzo poważana w jego rodzinie, więc ku jej czci dokonał właśnie takiego wyboru. Pojawiające się przy jego imieniu słowo „frei” oznacza w języku portugalskim zakonnika, więc potocznie nasz święty był, jest i pewnie będzie nazywany właśnie Frei Galvão. W pierwszych latach po przyjęciu święceń kapłańskich dokonał aktu całkowitego ofiarowania się, jako sługi i niewolnika, Najświętszej Marii Pannie. Akt ten, uroczyście spisany w dniu 9 marca 1776, podpisał własną krwią. Może dla nas takie zachowanie jest nieco szokujące, ale wyraża jego gorącą pobożność maryjną i całkowite poświęcenie się Matce Bożej, poświęcenie, któremu też pozostał wierny do końca swego życia. Posłany do pracy w Sao Paulo zasłynął tam z gorliwej modlitwy, ognistych kazań i jako wspaniały spowiednik. Jego wyróżniającymi go cnotami były sprawiedliwość, miłosierdzie i dobroć. Zawsze stawał po stronie prześladowanych. Z wyjątkową także gorliwością odwiedzał chorych. Właśnie za tę obronę prześladowanych, za nieustanne wstawianie się za skazanymi niesłusznie na śmierć lub na więzienia, był przez lata całe prześladowany przez gubernatora Sao Paulo. Nawet na jakiś czas musiał opuścić miasto. Mimo restrykcji udało mu się zbudować w Sao Paulo Mosteiro da Luz. Klasztor ten został zaprojektowany przez samego Frei Galvão. Pod jego kierownictwem wzniesiono budynki i on sam pracował także na budowie jako murarz. Konstrukcja tego zespołu budynków trwała 28 lat. Dziś Klasztor Światła jest jednym z najsłynniejszych miejsc nie tylko Sao Paulo, ale całęj Brazylii, bo uznany został przez UNESCO za światowe dziedzictwo ludzkości. Dla wiernych zaś jest po prostu miejscem pielgrzymek. Frei Galvão miał obyczaj odbywania dalekich pieszych wędrówek po okolicach Sao Paulo, podczas których odwiedzał licznych chorych. Przychodził do nich, spowiadał ich, modlił się o ich uzdrowienie, pomagał niekiedy materialnie. A ponieważ, coraz to się zdarzało, że po jego modlitwach stan chorego, do tej pory uznawany za beznadziejny, wyraźnie się poprawiał, więc ludzie wzywali Frei Galvão coraz częściej. Pewnego razu, wzywany jednocześnie do pomocy w dwóch śmiertelnych przypadkach, wziął karteczki papieru i napisał na nich po łacinie tekst modlitwy do Matki Bożej. Zawinął je w maleńkie ruloniki i, niczym pigułki, kazał podczas modlitwy  spożyć chorej, bo o kobietę konającą podczas porodu wówczas chodziło. Już po jednej takiej pigułce śmiertelna sytuacja zmieniła się w radość z powodu narodzin zdrowego dziecka. Podobne sytuacje zdarzały się jeszcze często, w różnych tragediach i chorobach, ale Frei Galvão jest uważany za szczególnie skutecznego patrona w sprawach trudnych porodów czy wręcz bezpłodności. Po dzień dzisiejszych siostry klauzurowe, które mieszkają w Mosteiro da Luz, zajmują się wyrobem pigułek Frei Galvão. Pigułki te są szczególnie teraz, po kanonizacji, popularne i poszukiwane. Pigułki więc są odpowiedzialne za najsłynniejsze cuda Frei Galvão, także za te, które przyczyniły się do jego kanonizacji. Ale o tym w następnym odcinku.

cdn

© B R A Z Y L I A
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci